Polski samochód elektryczny Izera – co warto o nim wiedzieć?

Od kilku lat mówi się o polskim samochodzie elektrycznym, który ma trafić do masowej produkcji. Czy polskie samochody elektryczne mają realną szansę za kilka lat zdominować nasze drogi?
polski samochód elektryczny

Kilka lat temu słyszeliśmy obietnice o tym, że w najbliższych latach po naszych drogach będzie poruszało się milion samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Na razie nic nie zwiastuje gwałtownej przemiany technologicznej, a przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. Jednym ze sposobów na poprawę niekorzystnych statystyk może być jednak polski samochód elektryczny.

Co już wiemy o polskim samochodzie elektrycznym?

Zapowiedzi stworzenia pojazdu, który mógłby stać się odpowiedzią na elektryki międzynarodowych koncernów, sięgają czasów wspomnianej obietnicy. Obecnie jednak plany budowy fabryki są już na bardzo zaawansowanym etapie. Powstały też pierwsze prototypy i wiadomo, jak będzie wyglądało polskie auto elektryczne. Jego nazwę – Izera – znamy już od pewnego czasu. Powołano nawet do życia podmiot, który ma zająć się budowaniem fabryki. Jest to spółka EPM, a udziały w niej mają wszystkie największe firmy energetyczne działające na obszarze naszego kraju. 

Jakie warianty Izery trafią na rynek?

O nowym pojeździe wiadomo już zatem sporo, choć wszystkie ustalenia nie są jeszcze wiążące. Polski samochód elektryczny ma powstać w trzech wersjach nadwozia:

  • hatchback;
  • SUV;
  • kombi.

Pierwszy model to wersja hatchback, a po rozwinięciu fabryki mają trafić do sprzedaży kolejne wersje, czyli SUV i kombi. Pojazd ma mieć zasięg nawet do 450 kilometrów na jednym ładowaniu, co może być konkurencyjne, jeśli uda się zrealizować zapowiedzi. Pierwsze wizualizacje pokazują też nowoczesną sylwetkę inspirowaną nieco autami elektrycznymi z Azji. 

Gdzie mają powstawać polskie samochody elektryczne?

Choć początkowo brano pod uwagę różne lokalizacje, polski samochód elektryczny ma być montowany w Jaworznie. Pod koniec 2021 roku mają rozpocząć się prace nad budową fabryki zlokalizowanej tuż przy Elektrowni Jaworzno III z największym blokiem energetycznym w kraju. Spółka EPM wzięła pod uwagę dobry dostęp do linii kolejowej i drogi szybkiego ruchu, które przydatne będą do dostarczania podzespołów pochodzących głównie z Chin.

Zobacz też:  Samochód na wodór: przyszłość motoryzacji. Bliska czy odległa?

Jakie są plany dotyczące produkcji Izery?

Fabryka ma rozpocząć produkcję w 2024 roku, a jej całkowity koszt to ponad 5 miliardów złotych. Nie wiadomo jeszcze, jaka część tej sumy ma pochodzić z budżetu państwa. Na początkowym etapie rocznie ma powstawać tam 100 tysięcy samochodów, a docelowo nawet 200 tysięcy Izer będzie opuszczało taśmy montażowe. Zatrudnienie przy produkcji polskiego samochodu elektrycznego znajdzie 3 tysiące pracowników i wielokrotnie więcej w firmach obsługujących proces. Główne podzespoły będą pochodziły z Chin i zachodu Europy, a tylko 30% części mają dostarczać rodzimi producenci. 

Polski samochód elektryczny – jaka będzie jego cena?

Największym problemem technologii samochodów elektrycznych są wysokie koszty, jakie wiążą się z ich zakupem. To powoduje, że w naszym kraju mamy jak dotychczas zarejestrowanych zaledwie 20 tysięcy aut z takim silnikiem. Jak na tym tle ma wypaść polski samochód elektryczny? Cena Izery nie jest jeszcze znana, jednak nie należy się spodziewać znaczących promocji. Do momentu wypuszczenia pierwszych modeli mogą nastąpić jednak zmiany na rynku i nie wiadomo, w jakim zakresie Izera będzie konkurencyjna. 

Jak korzystnie nabyć auto elektryczne Izera?

Ciekawa wydaje się propozycja finansowania zakupu auta. Polski samochód elektryczny ma być sprzedawany na zasadach podobnych do leasingu. Spółka EPM chce, żeby samochód był jedynie wypożyczany, a nie stawał się własnością konsumenta. Dzięki temu więcej użytkowników będzie mogło pozwolić sobie na taki pojazd. Ciekawie prezentują się także propozycje finansowania abonamentów na ładowanie samochodów.

Polskie auto elektryczne – genialne rozwiązanie czy projekt skazany na fiasko?

Analizując całą sytuację związaną z produkcją Izery, można dojść do wniosku, że jest to odpowiedź na szansę, jaką daje samochód elektryczny. Polski pojazd wpisuje się w globalne tendencje, ponieważ na całym świecie ucieka się od paliw ropopochodnych na rzecz silników elektrycznych. Zwiększająca się świadomość, że to transport generuje sporą część zanieczyszczeń do atmosfery, także wskazuje na racjonalność projektu. Może się okazać, że Izera, przy jej ciekawym finansowaniu, będzie odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów.

Zobacz też:  Foton i jego tajemnice. Jak wykorzystują go nowoczesne technologie i czy może uratować naszą planetę?

Polski samochód elektryczny – jakie są zagrożenia?

Trudno jednak nie dostrzegać ekspertów, którzy mniej optymistycznie podchodzą do nowego samochodu elektrycznego. Część z nich obawia się, że szacunki dotyczące kosztów wybudowania fabryki mogą znacznie wzrosnąć. Wówczas polskie samochody elektryczne w większym zakresie będą dotowane przez budżet państwa. Prywatny inwestor będzie jedynie czerpał korzyści z ich sprzedaży.

Czy polskie auto elektryczne to pomysł z opóźnionym zapłonem?

Może się też okazać, że polski samochód elektryczny pojawi się zbyt późno. Nie jest bowiem tajemnicą, że samochody elektryczne traktowane są jako etap przejściowy potrzebny do rozwoju i rozpowszechnienia innych typów napędu. Najczęściej jako silniki przyszłości są określane jednostki zasilane wodorem. W związku z dynamicznie rozwijającą się sytuacją na świecie opóźnienie startu produkcji o kolejne dwa lata może przynieść opłakane skutki. Wówczas produkowane w Jaworznie samochody mogą okazać przestarzałe już w momencie opuszczania taśm produkcyjnych.

Jedno jest pewne: Izera będzie autem ekologicznym

Jakim efektem zakończy się projekt pod tytułem „polski samochód elektryczny”? Pewnie będziemy mieli okazję przekonać się o tym w niedalekiej przyszłości. Okaże się też, czy budżet państwa, czyli podatnicy, poniosą jedynie koszty projektu, czy może uda się skorzystać także z dobrodziejstw płynących z obecności z polskiego auta elektrycznego. Niezależnie od tego, wszystkie projekty mające na celu ograniczenie emisji szkodliwych gazów do atmosfery i korzystania z paliw kopalnych są warte uwagi. Choćby dlatego warto trzymać kciuki za nową Izerę.

Dyplomowany budowlaniec, utrzymujący się z układania słów w treści. Prywatnie miłośnik ogrodnictwa, zafascynowany odnawialnymi źródłami energii i szansą, jaką stają się dla naszej planety. W wolnych chwilach poświęca czas dobrej książce i aktywności fizycznej.

Podziel się opinią na temat artykułu

Dodaj Odpowiedź

EkoHub
Logo